Samolot Jet2holidays podchodzi nisko do lądowania na Skiathos nad parkingiem z turystami i skuterami

Dlaczego turyści na tej greckiej wyspie sprawdzają przyloty, choć nigdzie nie lecą?

Na tarasie kawiarni tuż za płotem lotniska na Skiathos telewizor pokazuje tablicę przylotów, a przy stolikach nikt nie ma przy sobie walizki. Ludzie sprawdzają rozkład lotów nie dlatego, że gdzieś lecą, tylko po to, by wiedzieć, kiedy nad ich głowami przeleci kolejny samolot. Kilka razy dziennie robi to tak nisko, że stojący przy ogrodzeniu ludzie odruchowo się uchylają.

Dlaczego samolot mija ludzi kilkanaście metrów nad głową

Lotnisko im. Aleksandrosa Papadiamantisa na Skiathos otwarto w 1972 r. Ma jeden pas startowy 01/19 o długości 1628 m – znacznie krócej niż typowe 2,5–3 km, na jakich lądują rejsowe odrzutowce. Media lotnicze i turystyczne od lat opisują go jako jeden z najkrótszych pasów w Europie wykorzystywanych przez linie czarterowe i niskokosztowe.

Pas kończy się niemal w wodzie i po obu stronach sąsiaduje z morzem, a od strony miasta biegnie tuż przy publicznej drodze. Żeby zmieścić maszynę na tak krótkim odcinku, piloci schodzą do lądowania niżej i bliżej progu pasa niż na typowym lotnisku. Według relacji pasażerów, spotterów i lokalnych mediów samoloty mijają wtedy płot i stojących przy nim ludzi z odległości kilkunastu metrów.

Podobną skalę zjawiska w Europie spotkacie tylko w jednym miejscu poza Grecją – na karaibskiej wyspie Sint Maarten, gdzie samoloty przelatują nad plażą Maho Beach przy lotnisku Princess Juliana. Regionalne biuro turystyczne Tesalii samo porównuje Skiathos do tamtego miejsca, a w ankiecie firmy PrivateFly z przełomu lutego i marca 2020 r., w której głos oddało ponad 6 tys. entuzjastów lotnictwa, wyspa zajęła trzecie miejsce wśród najciekawszych miejsc do obserwowania startów i lądowań na świecie.

Groźny bywa start, nie lądowanie

Sam przelot nisko nad głowami rzadko kończy się w gazetach. Ryzyko zaczyna się, gdy samolot rusza do startu tuż obok stojących ludzi. Silniki wytwarzają wtedy gorący podmuch powietrza, który potrafi zwalić z nóg, unieść lekkie przedmioty i porwać żwir z nawierzchni drogi.

W lipcu 2022 r. turystka stanęła na murku przy ogrodzeniu, żeby sfotografować startujący samolot. Podmuch silników zrzucił ją z tego murku – trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami. W czerwcu 2025 r. dwie turystki z Niemiec stanęły dokładnie w linii startu – podmuch przewrócił jedną z nich na ziemię, a obie trafiły na obserwację do miejscowej przychodni z lekkimi obrażeniami. Dwa miesiące później, 7 sierpnia 2025 r., podmuch startującego samolotu linii Ryanair zmiótł do morza bagaże i jednego z widzów przy plaży Agios Stefanos – nikt nie został ranny, ale mężczyzna musiał sam wejść do wody, żeby odzyskać walizkę.

Zarządca lotniska, spółka Fraport Greece, która od 2017 r. prowadzi czternaście regionalnych portów lotniczych w Grecji, w tym Skiathos, postawiła wzdłuż ogrodzenia barierki i tablice ostrzegawcze. Mimo to część turystów wciąż podchodzi zbyt blisko w chwili startu, licząc na mocniejsze ujęcie do telefonu.

Gdzie stanąć i kiedy przylatuje najwięcej samolotów

Najbardziej znany punkt obserwacji leży przy południowym końcu pasa 01, przy plaży Agios Stefanos i sąsiadującej z nią kawiarni Amaretto Café, która na telewizorze pokazuje aktualną tablicę przylotów. Z terminalu to spacer w 5-6 minut wzdłuż ogrodzenia, a z przystanku autobusowego przy porcie w Skiathos Town – około 8 minut brzegiem morza. To wąski pas drogi i skrawek wybrzeża, a nie zorganizowany taras widokowy z ławkami czy zadaszeniem.

Lotnisko żyje głównie latem. W sezonie lądują tu między innymi Ryanair, easyJet, Wizz Air, Jet2, TUI Airways, Transavia, Condor i Austrian Airlines, a przez cały rok kursują krajowe rejsy Sky Express i Olympic Air. Najwięcej ruchu i najlepsze światło do zdjęć entuzjaści notują od lipca do sierpnia, w godzinach popołudniowych, mniej więcej od godziny 15:00 do zachodu słońca.

Samorząd Skiathos zapowiadał budowę dwóch wydzielonych stref, w których obserwujący mogliby stać z dala od strefy zagrożenia podmuchem. Na razie jedynym zabezpieczeniem pozostają barierki i tablice wzdłuż ogrodzenia. Bezpieczna obserwacja lądowania oznacza w praktyce stanie z boku pasa, nigdy na wprost silników startującego samolotu.

Skiathos to coś więcej niż płot przy lotnisku

Skrawek drogi przy pasie bywa dla wielu jedynym powodem odwiedzin, ale sama wyspa to popularny kierunek wakacji z biurem podróży: piaszczyste plaże, sosnowe lasy i krótki lot z Polski w sezonie czarterowym. Kilkanaście minut przy płocie łatwo połączyć z resztą dnia w Skiathos Town albo z promem na sąsiedni Skopelos, znany z filmu „Mamma Mia!”.

Widok samolotu mijającego głowy turystów jest efektowny i prawdziwy, nie internetową legendą ani sceną z filmu. Nie znaczy to jednak, że warto podchodzić bliżej, niż pozwala ogrodzenie. Bezpieczne miejsce wciąż daje wystarczająco dobry widok, a zdjęcie z telefonu nie jest warte upadku ani kontaktu z gorącym powietrzem wyrzucanym przez silnik.

Kliknij na gwiazdkę od 1 do 5, żeby ocenić!
[Głosów: 0 Ocena: 0]

Piotr Starzyński

More Reading

Post navigation

Leave a Comment

Dodaj komentarz