Czy Indie zwrócą nam wydatki na zwiedzanie?

Sadu Waranasi Indie Ganges
Roop Dey/stock.adobe.com

Od kilku dni internet masowo zalewa fala informacji o nowym programie Indii, z którym wiązane są duże nadzieje na ponowne rozbudzenie turystyki w tym kraju po Covid-19. Chodzi tutaj o program Dekho Apna Desh (czyli „Poznaj swój kraj”), który miałby, według szeroko powielanych informacji, polegać na zwrocie wydatków osobom, które do końca roku odwiedzą co najmniej 15 miejsc z listy stworzonej przez Ministerstwo Turystyki Indii. Z listy wykluczone są miejsca ze stanu zamieszkania, w której żyje dana osoba. W celu potwierdzenia wizyty, na stronie internetowej, na której można już teraz zapisać się do programu, uczestnik będzie przesyłać zdjęcia z kolejno odwiedzonych miejsc. Do wyboru jest mnóstwo destynacji, zarówno typowych wizytówek Indii, jak i miejsc mniej popularnych. Na liście znalazły się m.in. Tadż Mahal, Świątynia Mahabodhi, Kumarakom, Park Narodowy Kaziranga, Hampi.

Jak zwykle jednak, przy takich informacjach są one nieprecyzyjne i przesadzone. Program jest w tej chwili przeznaczony dla Hindusów, ale faktycznie istnieje. Padła nawet już deklaracja, że zaraz po otwarciu granic zostanie uruchomiona analogiczna inicjatywa dla obcokrajowców. Natomiast, co zostało już zdementowane przez Ministerstwo Turystyki Indii, program nie będzie polegał na finansowaniu kosztów wyjazdu dla wszystkich podróżujących. Nie wyklucza się natomiast, że wybrane osoby otrzymają różne korzyści jak np. bilety czy wycieczki. Same zasady programu nie zostały jeszcze precyzyjnie określone. Na pewno jednak nagrody będą, tyle że nie dla wszystkich. Zwycięzcy zostaną wybrani prawdopodobnie w drodze losowania.

Pomimo tych niefortunnych nieporozumień, program wydaje się dodatkową, ciekawą motywacją do odkrywania kraju. Odbił się też szerokim echem w mediach społecznościowych. Co myślicie o podobnej inicjatywie w Polsce?

Dodaj komentarz

Przewiń do góry